Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
misspandora • wyjść spod szklanego klosza.•


Nie bój się sikania.

Czasem człowiek w tym całym korowodzie takich samych, albo bardzo podobnych dni zapomina co dla niego jest najważniejsze w życiu. Natura / Bóg / państwo * wyposażyło nas w wolną wolę, ale żadko z niej korzystamy, jakbyśmy bali się, że przez manifestowania swojego zdania i/lub w ogóle takowego posiadanie może zaważyć na naszym jestestwie w społeczeństwie. Boimi się spełniać i ciągle narzekamy, że jest nam źle. Boimy się nawet sikać- wstydzimy się pierwotnych i najbardziej podstawowych naszych potrzeb. Fizjologii (jak na razie) nie da się zmienić, ale zawsze możesz zmienić swoje życie. Zwazywszy na to, że masz tylko jedno do wykorzystania- drugirj takiej szansy nie dostaniesz. Człowiek w dzisiejszych czasach zatracił się aż tak bardzo, że zapomniał co jest ważne, ale tak naprawdę naprawdę ważne w życiu. Kim się staliśmy, ludzie XXI wieku? Jak patrzę na młodzież, która teraz dojrzewa... jestem zrozpaczona. Chuligaństwo, picie i coraz to nowsze rozróby i bójki- ot, takie "cudowne" życie. Piwko pod blokiem, zdemolowanie komuś domku na działce, bójki z dzieciakami z podstawówki lub takimi, którzy się po prostu nie "podobaja"... Jestem przerażona tym dokąd ten świat zmierza... Sex, narkotyki, tanie wińska i pełno petów- taka ta nasza "kolorowa" przyszłość. Świecie opamiętaj się! I odnajdź to, co naprawdę jest ważne... Czy to za dużo?
* * *

Z nudów pojawiły się nowe notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie

* nie potrzebne skreślić, wedle uznania.


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 27 czerwiec 2010, 17:07, niedziela [komentarzy 4] ♥ Napisz ♥

Mój wielki chiński horoskop.

 JESTEŚ SMOKIEM! Znak ludzi, którym sprzyja szczęście. Nie dzieje się tak bez powodu. Smoki uwielbiają szczęściu pomagać. Są stworzone do sytuacji wyjątkowych. Wszelkie przeszkody pokonują z łatwością. Niesprzyjającą sytuację potrafią obrócić na własną korzyść. Czuwa nad tym ich niezwykła intuicja, witalność, zdecydowanie. Smoki są egzotyczne, eleganckie, wszechstronnie uzdolnione, sumienne, dynamiczne, aktywne. Często posiadają zdolności okultystyczne. Służą wszystkim bezinteresowną pomocą i dobrą radą. Tych rad warto słuchać. Do największych wad Smoków należy niecierpliwość, nadmierne wymagania w stosunku do innych, nieumiejętność skrywania własnych uczuć, brak dyplomacji. W miłości Smok kieruje się przekonaniem, iż sam fakt, że zainteresował się jakąś osobą jest ogromnym wyróżnieniem. Co ciekawsze siła jego sugestii jest tak olbrzymia, że obdarowany rzeczywiście czuje się wybrańcem niebios. Taki układ może trwać wiecznie pod warunkiem, że Smok będzie obdarowany częstymi pochlebstwami i choć to dziwne, jest to układ korzystny dla obydwu stron, gdyż życie ze Smokiem nigdy nie jest nudne. 

Ciekawe tylko, gdzie podziało się moje szczęście, skoro według horoskopu z fejsbuczka powinno mnie wręcz prześladować?! ;P

Jeśli, oczywiście wierzy się w takie rzeczy ;)

***

Z nudów pojawiły się nowe notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie

Uwaga!
Nadal potrzebny jest domek dla małego kotka!
Kotek ma ok. 5 tygodni, jest odrobaczony i umie korzystać z kuwetki.
Po więcej informacji pisać! Zdjęcie tutaj.

+ fromspring.me
+ mój twitter (follow me!)
 + blip (obserwuj mnie)
+ flickr (add me)


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 17 czerwiec 2010, 22:20, czwartek [komentarzy 3] ♥ Napisz ♥

wzrok przekroczył linię horyzontu, aby zginąć .

[Notka napisana dnia 31 marca 2009 roku, na moim eblogu.]

Spędzam coraz więcej czasu sypiając ze swoimi marzeniami. Zakopałam gdzieś zużyte niepowodzenia i marzenia, których spełnić nie jestem w stanie. 'Jestem szczęściem, które zawsze prowadzi mnie przez życie.' W mojej duszy znowu coś pięknego gra.

ayashi_no_ceres_-_scarlet.mp3
Wiele dla mnie teraz znaczy taka muzyka. Coraz mniej we mnie złości i muzyka metalowa gdzies odchodzi. Coraz częściej wracam do piosenek pełnych smutnych nostalgicznych melodii. Sama się chyba taka stałam. Sentymentalna. Dziwnie mi takiej. Sama siebie nie rozumiem. I ciągle chcę czegoś pięknego,nowego, poruszającego.! Chcę mieć co w życiu wspominać. Teraz coraz więcej myślę o moim życiu, coraz częściej o nim myślę i myślę nad zmianami. Ot,co. Zmiany są potrzebne. Niedługo nastąpią,wiem. Wiosna zawita, potem lato. Wszystko się zmieni. wiem to, czuję to podskórnie. Drętwieję,bo wiem,że te zmiany zmienia nie tylko mnie, nie tylko moje życie ulegnie zmianie. Proszę jednak,o ciało i duszę dość silną,by przeżyć i wytrwać. 'Noszę w sobie światło'
I wiem,że to co się stanie będzie dla mnie odpowiednie, jak nagroda za wszystko,co mnie spotkało. Dziękuję, już wiele wiem,wiele mam. Teraz tylko chcę szczęściu pomóc rozkwitnąć, ochronić to,co jeszcze może się wydarzyć;zachwieję się nie raz nie dwa,ale nie poddam się. A marzenia? Spełnię. Powolutku, pomału, ostrożnie, jak tylko ja to potrafię. Tylko ja to mogę zrobić. Musze wybić się, wydostać w końcu z tej skorupy, w którą zostałam obleczona. Zrobię to,a wówczas osiągnę wszystko. Wierzę,że jest coś lepszego dla mnie na tym świecie.Tyle.

Od tamtej notki minęło ponad 15 miesięcy. Mieszkałam wtedy w innym całkiem miejscu ze współlokatorkami i właścicielką piętro niżej. Mieszkałam na poddaszu domku wolno stojącego z garażem i całkiem sporym ogródkiem. Wtedy jeszcze studiowałam dziennikarstwo, a moja babcia Wanda żyła i miała się bardzo dobrze. Perła też z nami jeszcze była, a moja siostra była szczęśliwa. Mój ojciec wtedy nie miał jeszcze kochanki (przynajmniej nikt o tym nic nie wiem) a moja mama miała mniej zmartwień. Teraz, piętnaście miesięcy później zmieniło się tak wiele, a jednocześnie nic. Teoria zakrzywiania czasoprzestrzeni Einsteina jest prawdziwa, jak widać... Wydarzyło się tyle złych rzeczy i tyle tych dobrych ...

Zastój w ciemności,
Wtem bezcielesny błękit,
Potop wzgórz, odległości.

(...)

Teraz jestem
Pianą pszenicy, rozbłyskiem mórz.
Krzyk dziecka
Wtapia się w ścianę

(...)

jestem strzałą,
Rosą w samobójczym
Locie

(...)

-Sylvia Plath, "Ariel"

Z nudów pojawiły się nowe notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie

Uwaga!
Nadal potrzebny jest domek dla małego kotka!
Kotek ma ok. 5 tygodni, jest odrobaczony i umie korzystać z kuwetki.
Po więcej informacji pisać! Zdjęcie tutaj.

+ fromspring.me
+ mój twitter (follow me!)
 + blip (obserwuj mnie)
+ flickr (add me)


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 17 czerwiec 2010, 03:10, czwartek [komentarzy 0] ♥ Napisz ♥

Where is the true friends?

Zapragnęłam nagle poczuć, że mam przyjaciół- przyjaciół, którzy są obok, z którymi mogę zawsze spędzić czas, którzy zawsze znajdą dla mnie czas. Niestety. Jedynym przyjacielem jakiego mam, jest mój ukochany. Na renomę przyjaciela zasłużyła też Karolina, z którą teraz często rozmawiam na głupim gg, ale przynajmniej jest jakiś kontakt. Z żadną znajomą z liceum nie utrzymuję kontaktu- przestało mi zależeć, skoro im nigdy nie zależało. Z Dorotą ostatnio widziałyśmy się w listopadzie po ponad rocznej przerwie. Nigdy nie było między nami takiej więzi. Źle wybrałam, teraz to jasno widzę. Gdybym poszła za Aśką do Technikum Hotelarskiego byłoby inaczej. I ona by pewnie skończyła szkołę średnią, a nie poprzestała na wykształceniu podstawowym. Może teraz nie miałaby męża i dziecka... Może to wszystko byłoby lepsze? Sama nie wiem. Takie gdybanie do niczego nie prowadzi i ja to zajebiście dobrze wiem, ale czasem jest mi ono potrzebne. Mam złe doświadczenia z przyjaźnią. W podstawówce miałam przyjaciół, jeśli nadużyję tego słowa opisując relację, która łączyła mnie z tymi ludźmi. Na początku była tylko Monika, moja imienniczka, która chodziła ze mną do klasy i mieszkała w tej samej wiosce co ja. Dopiero później w pierwszej klasie gimnazjum doszłam do wniosku, że taka przyjaźń nie ma sensu, bo jest jednostronna. Plotkowała na mój temat, zdradzała powierzone jej sekrety, wyśmiewała mnie przy innych ludziach i skłamała w ważnej dla mnie sprawie (pewnie nie raz). Zazdrościła mi i nie umiała się z tym pogodzić. W międzyczasie do mojej wioski przyjeżdżała Dżesika. Mieszka w Raciborzu, a na Mazurach miała prababcię i ma ciotkę. Poznałyśmy się w sumie przez przypadek, przez właśnie Monikę. Chciałam być dla niej miła, ja byłam w szóstej klasie podstawówki a ona w trzeciej. Była jeszcze dzieckiem, a ja już młodą kobietą, czułam się w obowiązku dotrzymać jej towarzystwa. Ona zaczęła przychodzić do mnie codziennie. Męczyła mnie jej obecność, bo była rozpieszczonym dzieckiem, jedynaczką, której rodzice się rozwiedli i której ojciec był bogaty. Wyzywała mnie od grubych, brzydkich itp. I uważam, że to nie była prawdziwa przyjaźń, choć ona myślała inaczej. Nienawidziłam pory, gdy przychodziły wakacje. Nie dość, że trzeba było pomagać rodzicom w gospodarstwie rolnym, to jeszcze ona- dziecko, które się nudziło i nie miało nic do roboty plątało się pod nogami. Chciałam mieć święty spokój, czasami mama albo babcia mi pomagała- kłamały, że jestem zajęta, albo że mnie nie ma. Jestem za to im bardzo wdzięczna. Mimo iż to było złe, pomogło mi przetrwać. Z czasem nasze relacje się osłabiły, Dżesika zamieszkała z mamą w Niemczech i nie było już takiego kontaktu. Po latach (ostatni raz widziałam się z nią ponad dwa lata temu, na Święta Wielkiej Nocy - wtedy, gdy przyjechał do mnie mój ukochany) spotkałyśmy się we Wrocławiu, to i tak tylko na kilka godzin. Była milsza niż ją pamiętam, poczułam się strasznie dziwnie, bo mimo iż miała podły charakter (ma nadal?) to mam z nią miłe wspomnienia. Natomiast z Dorotą, z którą się przyjaźniłam od gimnazjum i z Asią, którą poznałam w gimnazjum mam niewiele takich wspomnień... Z Dorotą mniej takich mam. Z Asią pamiętam wizytę w Olsztynie (z Dorą też wówczas byłyśmy, bodajże w kinie, ale ona się szybciej zmyła i pojechała do domu) i nasze szczere rozmowy w Mac'u i śpiewanie tej piosenki na tyle autokaru i chłopaki, którzy się z nas śmiali i te chipsy, które zostały w autobusie... :) Dawno to było i wspomnienia się zacierają. W międzyczasie w pierwszej liceum poznałam na czacie w 4fun.tv Żanetę, dwie Agaty, Martę, Anię, Gabę, Marię, Paulinę i Emilkę oraz Anię P.(+ inne osoby, które były zdecydowanie mniej ważne). Do dzisiejszego dnia jako takie kontakty utrzymuję z Żanetą (chociaż to nie jest już to samo... nawet gdy do niej pisałam listy i prosiłam o poświęcenie mi pięć minut i wysłuchanie/odpowiedź nie zrobiła tego ...), Agatą i Emilką. Z Agatą urwał mi się kontakt gdy urodziła dziecko i po prostu nie ma pieniędzy i czasu na jakieś spotkania, zwłaszcza, że nie mieszka we Wrocławiu. Z Emilką mam kontakt głównie przez photoblog, chociaż tego aż tak dużo nie ma. Z Agatą Sz. urwał mi się już dawno kontakt (tą drugą Agatą), po prostu przestała odpisywać. Z resztą było podobnie... Czułam się jakbym nic tak naprawdę nie znaczyła... Teraz mam Asię U. i Karolinę oraz Ewelinę. Jednak to nie są jeszcze prawdziwe przyjaźnie. Kiedyś byłam też bardziej zżyta z Pawłem, przyjacielem z liceum mojego chłopaka. I Damianem byłym kolegą z klasy Łukasza. Doszłam do strasznego wniosku, że ludziom przestało na czymkolwiek zależeć. Liczą się tylko oni, nikt więcej... Czy uda mi się kiedyś znaleźć prawdziwą przyjaźń? Taką, na której się nie zawiodę? Sama nie wiem... Chyba straciłam już nadzieję... Notka długa i nudna, napisana tylko dla mnie, więc nie musicie jej czytać, co pewnie większość z was uczyni.
Miło mi było. Musiałam to napisać i pragnę Wam uświadomić, że nie mam przyjaciół (mój ukochany jest mą bratnią duszą i kimś więcej niż przyjacielem, więc nie zaliczam go do tej grupy...). Cierpię na samotność i interpersonalny zastój stosunków międzyludzkich.
I nie, nie mam złego humoru i nie, nie wydaje mi się to. Taka jest truff.
Obejrzałam dzisiaj w nocy film "The Runaways" z Kristen (Bellą) Stewart i Dakotą Fanning, o ikonach rocka lat 80's zespole składającym się z samych kobiet (pierwszym zespole dziewczęcym grającym ciężką rockową muzykę) i się zachwyciłam, nie tyle zespołem, o którym istnieniu sobie przypomniałam, ale samym filmem. Wszystko w nim mi się podobało, wszystko było idealne. Zdjęcia a nawet odtworzenie tamtych lat, samego zespołu- to wszystko było perfekcyjne. Sama obsada niesamowicie dobrana. Wielkie brawa dla reżyserki. Więcej można przeczytać o tym filmie na moim blogu z recenzjami filmowymi, tutaj.
Czeka mnie ciężki tydzień, jak już pewnie wspomniałam. Tydzień sesji. 6 egzaminów, dużo prac z rysunku i pracowni techniki, prace kontrolne, te zaległe i milion dodatkowych i prozaicznych czynności jak np. mój tydzień sprzątania oraz czas najwyższy na zrobienie prania.
Jak bardzo chciałabym być poukładana jak ten murek, który samotnie stoi nieopodal Parku Szczecińskiego. Cegiełka po cegiełce w idealnej harmonii... Niestety jestem sama sobie winna, rzuciłam się na wysoką wodę i utonęłam, teraz nie potrafię myśleć, ani czuć. Jestem zalęknioną wersją dziwnie bezwłosej sarny, którą ktoś wyniósł z płonącego lasu. Nie umiem przywyknąć, nie umiem nie czuć. Jestem zdana na łaskę i niełaskę mojego wybawiciela i życia, które mi zgotował los.
Z nudów pojawiły się nowe notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie

Uwaga!
Nadal potrzebny jest domek dla małego kotka!
Kotek ma ok. 5 tygodni, jest odrobaczony i umie korzystać z kuwetki.
Po więcej informacji pisać! Zdjęcie tutaj.

+ fromspring.me
+ mój twitter (follow me!)
 + blip (obserwuj mnie)
+ flickr (add me)


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 16 czerwiec 2010, 08:55, środa [komentarzy 2] ♥ Napisz ♥

Zabij wszystkie moje jutra...

Chciałabym poczuć, że już wszystko jest w jak najlepszym porządku, niestety nie jest. Jednak nie tracę nadziei- tego nigdy nie stracę. Zastanawiam się jak jej pomóc, mojej drogiej zagubionej przyjaciółce. Pozwolić jej na to, czy zabronić i spróbować przekonać, że to nie jest żadne wyjście...

Nie mogę czytać już "Rose Madder" autorstwa Kinga... zbyt dużo wspomnień mi się nasuwa czytając tą powieść mistrza grozy...

W tym tygodniu mam do zaliczenia aż 6 egzaminów, nie wiem jak sobie poradzę... te wszystkie problemy plączą mi się pod nogami jak niesforny kot i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Pocieszam się świadomością, że w niedzielę idę z moim ukochanym do Opery- moja pierwsza styczność z tego typu kulturalną rozrywką.

Ojciec, według mojej mamy zerwał kontakt ze swoją kochanką. Oby tak było naprawdę...

Oglądałam ostatnio "Niekończącą się opowieść 2" i przypomniało mi się, jak siadaliśmy z mamą- ja, mój brat na podłodze a siostra na maminych kolanach i oglądaliśmy ten film. Mama go uwielbia. Jakie to były piękne i spokojne chwile, kiedy ojciec się nie darł i nikomu nie wyrządzał krzywdy...

Nie jestem pewna, ale z moim ojcem nie mam żadnego pozytywnego wspomnienia... przynajmniej takiego nie pamiętam. Potrafi zniszczyć każdą szczęśliwą chwilę w naszych życiach (moim i moich bliskich), każdy słaby ognik, który pomaga nam żyć. Nie chcę zrobić z niego potwora, ale nie mam z nim dobrych wspomnień, a to chyba o czymś świadczy...

Wszędzie wokół mnie bałagan: w pokoju, w życiu, w wirtualnym świecie, w moim rodzinnym domu, w szkole, na uczelni, w pracy... nic nie jest uporządkowane, stabilne i spokojne... Powinnam do tego przywyknąć ale nie potrafię...

Znikam stąd na jakiś nieokreślony czas- przynajmniej dopóki nie ogarnę te egzaminy, wpisy i inne sprawy, których jej tak dużo, że aż boję się o nich nawet myśleć...

Trzymajcie się cieplutko :*

Z nudów pojawiły się nowe notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie


Uwaga!
Nadal potrzebny jest domek dla małego kotka!
Kotek ma ok. 5 tygodni, jest odrobaczony i umie korzystać z kuwetki.
Po więcej informacji pisać! Zdjęcie tutaj.


+ fromspring.me
+ mój twitter (follow me!)
 + blip (obserwuj mnie)
+ flickr (add me)


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 15 czerwiec 2010, 21:32, wtorek [komentarzy 1] ♥ Napisz ♥

Wędrowiec po morzu chmur...

Chciałabym powiedzieć o tylu istotnych dla mnie sprawach, ale słowa nagle milknął i nie mogę ich wyłowić z odmętów mej psychiki.
Jestem dumną Polką, dumną z tych wszystkich wspaniałych ludzi jacy są moimi rodakami. Do nich należy Ś.p. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, który został ostatnio beatyfikowany. Był i nadal jest i pewnie nadal będzie dla nas, Polaków kimś naprawdę ważny. Symbol patriotyzmu, męczennik, który oddał życie za naszą Polskę i za to co wierzył.
Jestem świadomą kobietą, ale nadal nie umiem zrobić nic, by zacząć walczyć ze sobą. MUSZĘ znaleźć pracę, MUSZĘ schudnąć, bo te 83 kg to stanowczo za DUŻO! (w życiu tyle nie ważyłam, ale przez tą depresję ciągle jem- jedzenie mnie uspokaja, a w dodatku te wszelkie problemy z trawieniem... masakra jakaś!), MUSZĘ zacząć dbać o relacje z ludźmi- PRZESTAĆ być aspołecznym dziwadłem z poplątanymi myślami. MUSZĘ się wreszcie wziąć za siebie i to OD DZIŚ!
W moim domu nadal źle. Ojciec nie chce skończyć znajomości ze swoją kochanką, a mama nie chce (na razie) rozwodu. Ma chyba nadal nadzieję, że on skończy tą całą zabawę w młodego ogiera i porzuci tą lafiryndę, która nie dość że go okłamuję (rozwódką nie jest- mówi inaczej) to jeszcze leczy się psychiatrycznie (o czym już, chyba pisałam). Jedynym pozytywnym wydarzeniem jest to, że moja siostra dostała pieska. Po tragicznej śmierci Perły (biedna psinka zginęła w wypadku samochodowym ) moja siostra strasznie się załamała. Perła była jej jedyną przyjaciółką- tak to jest gdy mieszka się w małej wiosce oddalonej od innych mieścinek. Mam nadzieję,że jej ulży.

'Odwzoruj blizny serca,
Posiniaczone i rozdarte.
Rozluźnij pętle miłości, rozluźnij pętle z miłością.
Jedyne, co chce wiedzieć, to dlaczego mnie tutaj więzisz.'
 + him_-_ode_to_solitude {k l i k} 



Z nudów pojawiły się dwie notki na:
- blogu z recenzjami książkowymi
- blogu z recenzjami filmowymi
- blogspocie


Uwaga!
Potrzebny jest domek dla mełego kotka!
Kotek ma ok. 5 tygodni, jest odrobaczony i umie korzystać z kuwetki.
Po więcej informacji pisać! Zdjęcie tutaj.


+ fromspring.me
+ mój twitter (follow me!)
+ blip (obserwuj mnie)
+ flickr (add me)

***

Poza tym wszystkim mój stan psychiczny nieznacznie się poprawił. Gdzieś w sobie znalazłam siłę, by walczyć z permanentną depresją i ostatkami sił z nią walczę. Jest dobrze, przynajmniej teraz się uśmiecham, mogę się uśmiechać.

xoxo

 


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 13 czerwiec 2010, 21:14, niedziela [komentarzy 0] ♥ Napisz ♥

You're my drug ♥

Wczorajszy dzień był niesamowity! *__* Już od tak dawna nie było tak fajnie ^^ Spotkanie z Karolinką i moim Łukaszkiem ;* wypadło niesamowicie przyjemnie i miło :) Najpierw oczywiście coś mi i mojemu ukochanemu odwaliło, jak zawsze, zresztą... i nie spaliśmy całą noc siedząc i rozmawiając o głupotach, potem około godzinny dziesiątej pojechaliśmy spotkać się z Karolinką. Wszyscy razem poszliśmy na Pergolę ♥ , gdzie potaplaliśmy się w fontannie! ^^ i nie ważne, że woda była chłodna i nie ważne, że w fontannie dla dzieci były same dzieciaczki, my takie duże pannice też znalazłyśmy tam niezłą zabawę i uciechę ^^ i nie ważne,że postem schnęłyśmy na tym cudownym słonku przez godzinę :P Opaliłam się troszkę nawet ;) Potem była wyprawa do Ogrodu Japońskiego gdzie jest tak pięknie o tej porze roku! ^^ Miliony rybek pływające w tym dziwnym zbiorniku wodnym i te piękne rododendrony i iryski ^^ Magia! ^^ Oczywiście podczas całej tej wizyty na Pergoli i w Ogrodzie Japońskim robiliśmy mnóstwo zdjęć! :) A gdy już mieliśmy wracać, przypomniało mi się, że mamy bańki mydlane i była krejzi sesja przy Wytwórni Filmów Fabularnych :) Karolina nawet znalazła połamane okulary, z których zrobiliśmy filtr do aparatu oraz milion innych ciekawych zdjęć :) a i były też gofry! :) Potem już wracaliśmy, byliśmy totalnie zmęczeni ;)

Gdy Karolinka pojechała do domu autobusem linii 146, ja i mój ukochany Łukaszek ruszyliśmy do pizzerii Bravo na Placu Grunwaldzkim, zjeść zasłużony posiłek :) Już tam zasypiałam, tak spać mi się chciało, a czekała nas jeszcze długa droga do domu Łukasza mamy, który mieści się aż na Stabłowicach, czyli jakieś pół godziny jazdy tramwajem, może nawet ;)

W każdym bądź razie, gdy już tam dotarliśmy padliśmy na pyszczki i poszliśmy spać, mimo to nie żałujemy, bo dzień dzięki temu trwał więcej niż 24 godziny xD przynajmniej dla nas :) I to by było tyle z tego dnia. Zdjęcia ukażą się na moim photoblogu: tutaj. I tam zapraszam po więcej! :)

Zapraszam na mój blog z recenzjami filmowymi.
Proszę klikać tutaj.
Zapraszam również na recenzje książkowe: t u t a j
* * *

+ formspring.me

xoxo


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 06 czerwiec 2010, 10:17, niedziela [komentarzy 2] ♥ Napisz ♥

i want to be forever young ♥

Kiedyś, kiedy już mnie nie będzie nie omieszkam przypomnieć Panu Bogu, kim się stałam, gdy czas się zatrzymał. Kim jestem, gdy nieżywa leżę w grobie i smakuję pustki ciszy pośmiertnej. Zapukaj w wieko trumny póki jeszcze tu jestem, może usłyszysz płacz,a może śmiech? Gdzie jesteś? Gdzie mnie nie ma? Serce bije nadal, choć ciało już dawno ostygłe. Brak krwi, brak wiary, brak nadziei. Śmiertelnie dobrze jest być człowiekiem. (czytaj ironię w mym głosie) Sen, niezmordowanie nie chce nadejść, duszę się w swej trumnie, coraz więcej ziemi, wiem że to Ty usypujesz kopiec. Pogrążam się w coraz większych mrokach. Oh, ziemio, jakaś ty mi teraz bliska! Obietnice są daremne, wiem co powiesz, wiem co myślisz. Miałam żyć zawsze. Życie jest snem, kochany. Nic nie jest trwałe. Jestem tu, słyszysz? Nie żegnam się, wiem, że do mnie przyjdziesz, gdy nadejdzie czas. Jesteś mym słońcem, które nigdy nie zgaśnie. Pokochałam w Tobie wszystko, nawet Twój niekształtny cień. Każdą zmarszczkę mimiczną, każdy włos, nawet zapach przypominający wiosenną noc. Wszystkie Twoje wady, zalety. Kocham Cię gdy śpisz i śnisz, kocham wtedy gdy kroisz świeży chleb, kocham gdy wrzeszczysz na mnie i kiedy nabierasz powietrza, kocham gdy płaczesz i gdy jesteś rozlazły, kocham Twoje szczęście i Twój smutek, kocham Twoje oczy i to jak na mnie zawsze patrzysz! Kocham każdą Twoją myśl i smak Twoich ust. A Ty kochasz mnie tak samo. Wiem, że to już koniec, bo wiem, że mój czas się skończył. Dziękuję. Niczego nie żałuję, wiem. Tak na pewno. Przecież jak mogłabym? Miałam dom, miałam wiarę, miałam nadzieję, miałam miłość, miałam szczęście i dobrobyt- więcej mi nie potrzeba. Miałam niebo gwiaździste nade mną i miałam stały grunt pode mną. Zawsze wiedziałam co wybrać. Poradziłam sobie w tym życiu i jeśli przyjdzie mi odrodzić się, mam nadzieję, że również sobie poradzę. Nie zawiodę. Kocham. Istnieję nadal w Twojej pamięci, więc nie zapomnij o mnie...



Pssst. I nadal zapraszam tutaj:


  • Zapraszam na recenzje książkowe: tutaj
  • Kto pyta nie błądzi, więc może jednak zapytasz?W pełni anonimowo! tutaj

Proszę o klikanie tutaj i pomoc w rozwoju mojego smoczego jajeczka : http://dragcave.net/view/sB3h
Z góry bardzo dziękuję :*


Głosuj (0)

Miss Pandora ♥ 01 czerwiec 2010, 23:19, wtorek [komentarzy 0] ♥ Napisz ♥





[70388] ||♥ Strona Główna ♥
[5] ||
♥ Ksiega Gości ♥
[♥ Zostaw swój ślad ♥]


♥ Dodaj do Ulubionych ♥


Archiwum

2011
♥ Styczeń
2010
♥ Grudzień
♥ Listopad
♥ Październik
♥ Wrzesień
♥ Sierpień
♥ Lipiec
♥ Czerwiec
♥ Maj
♥ Kwiecień
♥ Marzec
♥ Luty



Ulubieni













Linki

♥ Ulubieni ♥
bitter-sweet-life
wolna
memyselfnadi
emulla
jasmine-gothic
parisienne-moonlight
kas-chan
kobietaboguniewyszla
japoneczkaa
blacknights
paranoidal
vampiria
zakochana-niewiadona
soemi
siostra
samotnie
lilo
top
widz-swiata
szaramona
♥ Znajomi ♥
krzyk_
cisettexd
bethany
reesh
red-heels
josefine
samoportret
iskiereczka-ruda
benvingut-al-paradis
wredna-wiedzma
cosmia
12gram
yzoja
♥♥♥
notebookdoodles
crimeofpassion
strawberriesfrompoland
oh-vodka
promarandza
brendon-urie
skintt
creepy-girl
c00kies-est-une-cuillere-a-absinthe
him
zamaskowany-muczaczo
annamolly
thug
Jumcia <3
zdaniapolpelne
Gem :*
Czasem zaglądam.
agatek-01
f16
jackowo
nana
oktus
korwaks
piglatin
michal-zablocki
maja-persson
dziewczyna-zlego-chlopca
kriz
inexile
szczepaniak
jasinskiart
sketchblog
loish2
auroreblackcat
pauleillustration
jmireault
tartelin
scandalstreet
brandnews
aborcji-powiedzmy-nie
manga-to-lubie
Fora internetowe.
miedzyswiaty
poezja
Foto blogi.
davideo
fotimage
makultura
panhojda
phileo
semideus
footszak
wstroneslonca
wstronesloncablog
kurasinski
thefamilywithoutborders
300mm
jaeliucomic
malinowomi
fraggles
Fotografia & Design.
ffffound
abduzeedo
abeautifulmess
tauntingsmirk
booberry
hello-tiger
fredflare
photoshopdisasters
facehunter
lukaszbiederman
puglypixel
cebrita
ag.debicka
ewasende
juliamolner
book-by-its-cover
statekkosmiczny
agatanowicka
loish
marcoschin
clayrodery
babeczkaa
likecool
ilikedesign
Gry online.
Shakes & Fidget.
Bite Fight.
tanoth
bloodwars
Kino & Film.
filmowy
plakaty
agna83
Komixy i inne inności.
pionkwa
agde
cannotcook
buchholc
eri
adkuchni
kolec
spaceship
porysunki
rysujerysunki
agatka
Kuchnia i gotowanie.
grumko
peginthejar
cukierniczekreacje
whiteplate
przysmakikarolki
ugotuj
Modomania.
bellechantelle
elec-trick-city
hautstyle
bloo90fashion
end-of-march
feathergirl6
liebemarlene
bleubirdvintage
niezgubiesiewtlumie
missmollyfashions
przymierzalniaa
podszewka
aifowy
Moje osobiste.
bloog
blog
secondhand-life
epuls
myspace
mypics
xxlonelinessxx
grono
digart
deviantart
eblog
pandora-vampire
sophia-dark-angel
nk
lastfm
vampirefreaks
stylio
lubimyczytac
flickr
Moje studia, szkoły.
irk.uni.wroc.
Myspace'owe cuda.
theindecent
Oceny blogowe.
zlo-konieczne
pijane-oceny
Podróżowanie z aparatem.
ohfrench
archiwro
toskania
fotowroclaw
wrocek
miastowroclaw
religiapokoju
raider55
wrocphoto
lissa
consolomirarte
ewkawdenmarku
fotohuta
takajedna
malinytrip
zrobtowwawie
ulicewarszawy
Poezja i opowiadania.
piorem-feniksa
portal-pisarski
poezje
miastopisarzy
pisze-wiersze
tak-po-prostu
Różny stuff.
sennikbabilonski
rysuj
sennik
zwierciadlo
tablica--ogloszen
terazrock
Sklepy online.
92912
designersko
pantuniestal
retrofuturo
butyk
ludowomi
glovestar
vintagecase
Szablony i dodatki.
thecorations
anime-lay
szablonownik
titre
graficzne-miasto
carllton
szablony.inventive
szablonyxoxo
paleta kolorów
Śmieszne śmieszności.
mroczne-kalesony
kominek
naszaklasa
pulpa
uslyszane
vontrompka
parzyszek
czerski
Wegetariańskie kucharzenie.
ilovetofu-cb
vegeswiat
czcicielkasoi
weganie
wegetarianka
zielonakuchnia
Wydarzenia kulturalne itp.
FAMA
opowiadanie
naturalnydom
opener
culture
mtv 2
hunterfest
Zawody i praca.
copywriter


misspandora
Blog pisany życiem. Życiem zagubionej 21 pochodzącej z mazurskiej wsi,a mieszkającej obecnie w dużym polskim mieście. Kim jest? Kim będzie?